Taniec Lindy Hop to ich Ameryka

Taniec Lindy Hop to ich Ameryka

Ci białostoczanie przychodzą do Fair Play Dance Studio, bo lubią jazz i klimat sal tanecznych nowojorskiego Harlemu lat 20. i 30. XX wieku. To ich napędza do tańca. Ten taniec to Lindy Hop, który jest bardzo żywiołowy i energetyczny i tańczyć go może praktycznie każdy, kto chce się dobrze bawić. W parach.

Są wśród nich osoby z branży medycznej, kolejowej i ze świata sportu. Jest księgowa, dziewczyna po farmacji i chłopak, który skończył łódzką Akademię Sztuk Pięknych - projektowanie biżuterii. Jest w końcu dziewczyna związana z tańcem, która dodatkowo... uczy się grać na saksofonie. Są w różnym wieku, od 26 do ponad 50 lat. Łączy ich jedno. Wszyscy zakochali się w Lindy Hop. I trudno im wyobrazić sobie dalsze życie bez tego tańca.

Artykuł jest dostępny dla Czytelników plus lub użytkowników systemu Piano

Pełny dostęp jest możliwy dla Czytelników Tygodników+ (zaloguj się do Ekstra Magazynu) oraz dla abonentów Piano, Gazety Lubuskiej i Gazety Pomorskiej.

Uzyskaj dostęp
Masz już konto? Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2016 Polska Press Sp. z o.o.

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.