Jasiek Mela: Paparazzi za mną nie chodzą...

Jasiek Mela: Paparazzi za mną nie chodzą...

Jasiek Mela zdobył dwa bieguny, tańczył w znanym programie telewizyjnym, brał udział w triathlonie, teraz został ambasadorem Światowych Dni Młodzieży. Niepełnosprawność go nie ogranicza.

Jak to się stało, że został pan ambasadorem Światowych Dni Młodzieży, które pod koniec lipca tego roku odbędą się w Krakowie?
Nie mam pojęcia. Zadzwoniono do mnie któregoś razu z taką propozycją i się zgodziłem. To dla mnie bardzo ważna sprawa. To przecież sprawa wiary. Zdaje sobie sprawę, że wiara w Boga nie jest pierwszym skojarzeniem z moją osobą. Już pewnie zawsze będę chłopcem od biegunów. Ale wiara w Boga to dla mnie bardzo ważny aspekt życia. Cieszę się, że mam teraz okazję głośno o swojej wierze mówić.

Bóg zajmuje ważne miejsce w pana życiu. Zawsze tak było?
Wiara zawsze mi towarzyszyła. Raz była na piedestale, czasem wręcz przeciwnie, gdzieś w śmietniku. Ta moja relacja z Panem Bogiem zawsze była trudna. Z uwagi na moje doświadczenia i pytania, które sobie zadawałem, o sens tych najtrudniejszych doświadczeń.

Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów

Kup abonament i otrzymaj:

  • dostęp do tego artykułu i wszystkich treści Ekstra Magazynu,
  • najlepsze teksty dziennikarzy Polska Press Grupy,
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia,
  • nieograniczony dostęp do archiwum.
Kup dostęp
Masz już konto? Zaloguj się

ekstramagazyn.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2016 Polska Press Sp. z o.o.

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.